Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiana pracy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiana pracy. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 września 2020

Nowa normalność, czyli czas na zmiany

Lato minęło. Codzienność w dobie pandemii zmieniła swoje oblicze i udowodniła, że jedyną pewną rzeczą są zmiany. To z kolei potwierdza, że obecnie ważną cechą jest elastyczność i umiejętność dostosowania się do zmieniających się warunków.

Doświadczam tego na własnej skórze. Po 17 latach zmieniłam zawód i charakter pracy. I nie był to bynajmniej impuls, ale przemyślana decyzja, do której się przygotowywałam. Wiem, że niektórzy pukali się w czoło: "Teraz, w czasie koronawirusa zmieniasz pracę?!". Tak, właśnie teraz. Ograniczenia związane z pandemią uświadomiły mi, że nie chcę czekać aż.... (i tu cała lista warunków do spełnienia). 

Jedno jest pewne: to jest  dobry CZAS NA ZMIANY. :)

Zgłaszają się do mnie osoby, które chcą wiedzieć, jak budować swoją karierę zawodową, od czego zacząć, jak dokonać zmiany pracy i zawodu. Często mają w głowie przekonania, które włożyli im rodzice, krewni, nauczyciele czy znajomi. Szkopuł w tym, że nawet jeśli te rady i podejście działały ileś lat temu, dziś niekoniecznie muszą się sprawdzać. Rynek pracy zmienia się tak samo jak gospodarka. Prosta droga: szkoła podstawowa - liceum lub technikum - studia - praca do emerytury na etacie zmieniła się na bardziej wyboistą z ostrymi zakrętami. Zindywidualizowała się. Obecnie bardziej przypomina system modułowy niż linię.

Od czego zacząć budowanie swojej kariery zawodowej? O tym opowiem w następnych wpisach. :)


Zdj. pixabay.com

poniedziałek, 17 grudnia 2018

Zaufaj sobie i... pisz

Od wielu miesięcy wiedziałam, że chcę napisać ebooka. Zadawałam sobie podstawowe pytanie: jakie problemy najczęściej zgłaszali mi klienci? 
W końcu kiedy wybrałam jeden, zaczęłam zgłębiać się w fachową literaturę, odnośniki, nawiązania i skojarzenia. Efekt był taki, że czułam się przytłoczona ogromem wiedzy i nie wiedziałam, co wybrać, aby dobrze się czytało i nie zaśmiecało czytelnikowi głowy niepotrzebnymi informacjami. 
Faza wykluwania się pomysłu i wybrania tego, co ważne, trwała kilka miesięcy. To było męczące. 
I wtedy pomyślałam, że mogę napisać ebooka bez tej całej naukowej otoczki. Mam ją w głowie. Mam też doświadczenie w temacie. Teraz nadszedł czas na "serce". 
Z tą myślą usiadłam do komputera. Zdania zaczęły układać się w całość i jeden po drugim pojawiały się nowe pomysły. Przypominały mi się pytania uczestników moich szkoleń, najczęstsze błędy i ważne wskazówki. Pisałam na "flow". Po kilku dniach praca była gotowa. Potem doszła jeszcze korekta i redakcja tekstu, ilustracje Bogumiły Ratajczak, czyli - ogólnie rzecz biorąc - szlifowanie. Jednak to, co najważniejsze - zostało już zrobione.
To doświadczenie pokazało mi, że kiedy chcę przekazać coś innym, nie muszę czekać na pozwolenie i grzęznąć w naukowych opracowaniach. Mogę to zrobić, sięgając do własnych zasobów: wiedzy i doświadczenia, i do powodów, dla których chcę to zrobić - z potrzeby zmiany świata na lepszy poprzez poprawę jakości życia moich czytelników. 
Ebook, o którym mowa, jest do pobrania po zapisaniu się na newsletter na mojej stronie internetowej